Nie tylko tysiąclatki

Okres Polski Ludowej kojarzy się głównie z „tysiąclatkami” . Były to placówki budowane w ramach akcji „Tysiąc szkół na Tysiąclecie”. To jednak tylko niewielka część poznańskich obiektów stawianych w tamtych czasach. Większość powojennych szkół przybiera niezbyt wyróżniające się formy. Wyjątkiem jest tylko kilka budynków z lat 50., o bardziej tradycyjnych kształtach zgodnych z narzuconą odgórnie doktryną socrealizmu.

Projekty modernistycznych szkół zmieniają się na przestrzeni lat (od funkcjonalnych, ale ciasnych obiektów po obszerne kompleksy szkolne). Niezależnie od tego większość z nich otoczona jest rozległymi terenami sportowymi i rekreacyjnymi. Wreszcie, co bardzo ważne, do nowych szkół jest bardzo blisko. Część z nich lokalizowana jest w obrębie osiedli tak, by po drodze nie trzeba było przekraczać żadnej ruchliwej ulicy.

ilustracja: Dariusz Zych

Zdjęcie główne  - Nie tylko tysiąclatki
Zamknij rozwijaną treść

Uniwersytet im. Adama Mickiewicza

Pierwotnie: Szkoła Podstawowa, Liceum Ogólnokształcące oraz Liceum Pedagogiczne Towarzystwa Przyjaciół Dzieci
proj.: Władysław Czarnecki
rok budowy: 1948

Trzy lata po wojnie rzutem na taśmę udało się wybudować w Poznaniu prostą modernistyczną szkołę. Stało się to na chwilę przed narzuceniem przez władze ozdobnego, socrealistycznego stylu w architekturze. Była jedną z niewielu szkół wzniesionych w naszym mieście w pierwszej powojennej dekadzie. Zaprojektował ją ceniony architekt i urbanista Władysław Czarnecki. Tak na ówczesnych zachodnich obrzeżach miasta powstał obszerny i funkcjonalny kompleks szkolny.

Składał się on z kilku prostych segmentów otaczających obszerny dziedziniec. W latach 70. XX wieku obiekt dał się łatwo zaadaptować na inne cele: przejęli go socjolodzy z UAM. Po 1990 roku kompleks uzupełniono dość harmonijnie o bibliotekę, a później aulę (Collegium Znanieckiego).

Ciekawostki

  • Szkoła była bohaterką Polskiej Kroniki Filmowej z 1950 roku (nr 22). „Blisko 90 procent uczniów stanowią dzieci robotnicze i chłopskie” – informował lektor, a kamera pokazywała m.in. bogato wyposażone sale: geograficzną, biologiczną i fizyczną.
  • Pamięć o pierwotnej funkcji budynku została zatarta przez znacznie silniejsze skojarzenie z obiektem UAM, zwanym dziś potocznie „Szamarzewo”.

fotografie: Łukasz Gdak

Szkoła Podstawowa nr 45

proj.: Zenon Śron, Henryk Nowakowski, Władysław Jankowski
rok budowy: 1963

Jedna z czternastu poznańskich tysiąclatek. Nie miała może porywającej formy, ale za to duże znaczenie. Budynek powstał bowiem nie w nowej części miasta, ale w dość niedoinwestowanej dzielnicy z przepełnioną starą szkołą.

Tysiąclatkę na Głównej wybudowano dzięki wsparciu pobliskich zakładów Pomet oraz dużemu społecznemu zaangażowaniu w zbiórkę pieniędzy.

W ten sposób powstał nowoczesny, choć bardzo przeciętny budynek. Jego architektura różniła się od otoczenia. Główny gmach nie rzucał się jednak mocno w oczy – ukryty został na tyłach starej i niższej zabudowy. Dzielnica zyskała nie tylko obiekt edukacyjny, ale też miejsce lokalnej integracji.

fotografie: Łukasz Gdak

 

Szkoła Podstawowa nr 6

proj.: Teresa Mycko-Golec
rok budowy: 1983

Radość z masowej budowy tysiąclatek trwała krótko. Dość ciasne budynki szybko ulegały przepełnieniu. Często brakowało w nich przestrzeni na spędzanie wolnego czasu. By uniknąć takich problemów, w latach 70. szkoły projektowano z rozmachem. Wzorowano się przy tym na szkołach zachodniej Europy, bogatych w dobrze urządzone przestrzenie wspólne. Tak powstała m.in. podstawówka na osiedlu Rusa. Wyróżnia się ona bardzo obszernym, jasnym i wysokim na dwa piętra holem. W szkole zaprojektowano też oddzielne segmenty dla dzieci z różnych grup wiekowych. Tę i inne szkoły z przełomu lat 70. i 80. budowano, podobnie jak otaczające je osiedla z wielkowymiarowych prefabrykatów.

Mimo kryzysu gospodarczego, w czasie którego kończono budowę, dopracowano detale. Ściany holu i sal sportowych wyłożone zostały klinkierem. Powstało też oryginalne wykończenie sufitu holu.

Ciekawostki

  • W 2016 roku obszerne przestrzenie wokół szkoły przekształcono w „Orlik Open” – zespół boisk, miejsc rekreacji i wypoczynku. Jest to ciekawy punkt styku między szkołą a lokalną społecznością.

fotografie: Łukasz Gdak