Sala 4. Wspomnienia mieszkańców Rataj / Memories of Rataje residents

Pani Elżbieta, mieszkanka Rataj 

odwiedzałam moją ciocię Terenię za dzieciaka. I to była fajna wyprawa, bo wtedy pamiętam otworzyła się trasa tramwajowa. My z Grunwaldu na te Rataje, a dokładnie na osiedle Rzeczypospolitej mogliśmy przemieszczać się tramwajem przez Hetmańską i to dla nas była zawsze wyprawa z moimi braćmi. (…) I my celebrowaliśmy taki wyjazd do cioci zawsze w sobotę, bo to była dla nas frajda. Ciocia [miała] nowe mieszkanie i co w tym mieszkaniu? Łazienka z wanną, z ciepłą bieżącą wodą i to było właśnie takie clue tego wyjazdu co sobotę do cioci, że mogliśmy jechać i w tej wodzie się tam pluchtać.  

Pani Elżbieta, mieszkanka Rataj 

Natomiast jeżdżąc tam i patrząc na te Rataje i na te właśnie bloki to odbierałam, że to jest coś nowego, coś co nas przenosi gdzieś dalej w jakąś tam przyszłość. 

Pani Elżbieta, mieszkanka Rataj 

Moja ciocia ma takie mieszkanie, w takim fajnym bloku, gdzie jest ciepło, bo tu o to też chodziło, że nie ma tych pieców, czyli jest ta nowoczesność i jest taka wygoda, że ma kaloryfery, jest ta ciepła, bieżąca woda. 

Pani Maria, mieszkanka Rataj 

Wilda była robotnicza, brudna, no nieciekawa wtedy, natomiast i mieszkania były fatalne, myśmy mieszkali w pokoju w mieszkaniu, gdzie był pokój, kuchnia, toaleta na korytarzu i woda na korytarzu, nie było bieżącej wody i to jeszcze było tak, na przykład, że toaleta była wspólna z sąsiadem, także no jak ja przeprowadziłam się na Piastowskie, gdzie już było centralne ogrzewanie, gdzie była ciepła woda i łazienka, to dla mnie to był pałac.  

Pan Tadeuszmieszkaniec Rataj 

Faktycznie był to skok cywilizacyjny, bo wiadomo, że mieszkańcy kamienic właśnie czy to na Śródce, czy na Wildzie, no też mieli toalety albo na zewnątrz, albo najwyżej na półpiętrze lub wspólne kuchnie, gdzie w dużym 100-metrowym zasobie mieszkały 2, 3 rodziny i musiały, że tak powiem, ze sobą funkcjonować, a tu nagle dostają może i małe mieszkanie – 37, 40-parę metrów, ale ze wszystkimi wygodami.  

EN

Elżbieta, resident of Rataje

 When I was a kid I used to visit my aunt Terenia. It was a cool adventure because I remember that a tram line had just opened. We could take a tram and commute from Grunwald to Rataje, to os. Rzeczypospolitej to be exact, through ul. Hetmańska. For me and my brothers it was always an adventure. (…) We always celebrated an excursion to my aunt on Saturday because it was fun for us. My aunt [had] a new flat and what was there? A bathroom with a bathtub with hot water. That was the point of this whole visit every Saturday to our aunt, that we could go and splash in this bath.  

Elżbieta, resident of Rataje

Going there and looking at Rataje and these blocks of flats, I thought of it as something new, something transporting us into the future.

Elżbieta, resident of Rataje

My aunt has a flat in this cool block, which is warm. It was also about that. There are none of these tiled stoves, so it is very modern and comfortable, and there are radiators, it is warm, there is running water. 

Maria, resident of Rataje

Wilda was a workers’ district, dirty, unattractive, and back then the flats were terrible (…). We were living in one room, in a flat with one room, kitchen, toilet in the hall, there was no running water and the toilet was shared with a neighbour so when I moved in at [os.] Piastowskie, with central heating, hot water and a bathroom, it was like a palace for me

Tadeusz, resident of Rataje

It really was a leap forward because, you know, the residents of tenement houses in Śródka or Wilda also had toilets either outside or located at the landing, (…) or a shared kitchen (…). Two or three families lived in 100 m2 and they had to live together somehow, and all of a sudden, they got a 37-40-something m2 flat, perhaps small but with all the comforts. 

Zdjęcie główne  - Sala 4. Wspomnienia mieszkańców Rataj / Memories of Rataje residents
Sala 4. Wspomnienia mieszkańców Rataj / Memories of Rataje residents