Tygrzyki są jednymi z największych polskich pająków. Są żółte w czarne prążki i najwidoczniej osobie, która nadawała im nazwę, skojarzyły się z tygrysem. Przędą swoje sieci nisko nad ziemią, pomiędzy źdźbłami trawy. Ich pajęczynę łatwo rozpoznać po pionowym, białym zygzaku przebiegającym przez jej środek. Nie wiemy, do czego służy ten wzór. Możliwe, że dzięki niemu pajęczyna jest mocniejsza; inna teoria mówi, że ponieważ zygzak jest widoczny w świetle ultrafioletowym, przywabia owady widzące to światło. Jak jest naprawdę, wie tylko tygrzyk.
Samice tygrzyka są o wiele większe od samców i na dodatek nie są zbyt towarzyskie. Dlatego gody są dla panów tygrzyków niebezpiecznym czasem. Jeśli nieostrożnie wejdą na pajęczynę samicy, mogą od razu zostać zjedzeni. Zresztą nawet jeśli samiec wkupi się w łaski wybranki i pozwoli mu ona na zapłodnienie, to na koniec i tak go zjada. Bardziej troskliwa jest dla swoich dzieci, dla których przędzie specjalny kokon, w którym z jajeczek wykluwają się młode pajączki.
Traszki mieszkają w pobliżu zbiorników wodnych. W nocy polują na owady i inne drobne zwierzęta, w dzień kryją się w zaroślach, pod kamieniami czy gałęziami. Chronią się w ten sposób przed drapieżnikami oraz przed wysychaniem. Dlatego idealnym miejscem dla tych płazów jest brzeg o naturalnym charakterze. Jednak czasem decydują się na bardziej nietypowe kryjówki. Na poznańskim osiedlu Tysiąclecia zamieszkały na… torowisku tramwajowym. Kamienie tworzące nasyp torowiska są dla nich doskonałą kryjówką, a ponieważ traszki są małe, przechodzą pod torami, nie ryzykując spotkania z przejeżdżającym tramwajem.
***
Traszki na czas godów przenoszą się do zbiorników wodnych. Samice składają tam jaja, które przyklejają do liści roślin wodnych. Z nich wykluwają się kijanki, które przez pewien czas żyją w wodzie. Dopiero gdy urosną i przekształcą się w dorosłe osobniki, wychodzą na ląd.
Młode sarny tuż po urodzeniu nie potrafią jeszcze chodzić. Kryją się więc wśród roślin, a ponieważ nie mają żadnego zapachu, drapieżnikom trudno je wytropić. Matka nie pilnuje ich nieustannie. Pasie się w pobliżu i tylko raz na jakiś czas podchodzi, by nakarmić małą sarenkę.
Chrząszcze te mają czarne ubarwienie pokryte żółtymi włoskami. Przypominają nieco trzmiela. Lubią słoneczne łąki, polany oraz ogródki działkowe. Jest to niezwykle rzadki gatunek. W całej Polsce występuje jedynie w trzech miejscach. Jednym z nich jest Poznań. Jeśli będziemy mieli szczęście, możemy go spotkać w okolicy Jeziora Maltańskiego, na Kobylimpolu, w ogródkach działkowych na Krzesinach, w okolicach jeziora Rusałka i na Cytadeli.