Teren obecnego Poznania był częścią kontynentu o nazwie Bałtyka. Leżał na półkuli południowej i powoli dryfował na północ.
Mniejsze kontynenty zderzyły się ze sobą, tworząc superkontynent Pangeę. Teren Poznania leżał na przedpolu olbrzymich gór, które powstały w wyniku takiego zderzenia (dziś są to Sudety).
Teren obecnego Poznania znajdował się na dnie płytkiego i gorącego morza.
Wtym czasie Poznań jeszcze kilkukrotnie znajdował się na dnie różnych mórz. Skały pochodzące z tamtych czasów zalegają ok. 100 metrów pod ziemią. Nie mają one wpływu na obecną rzeźbę terenu.
Powstał rów tektoniczny, który przecina obecny Poznań z północy na południe. Dno tego rowu obniżyło się o prawie 200 metrów. Gromadził się w nim węgiel brunatny i iły pstre poznańskie.
Sven Lądolód po raz pierwszy przykrył teren obecnego Poznania (podczas zlodowacenia południowopolskiego). Od tego czasu swoją obecnością mroził tereny Polski jeszcze kilkukrotnie.
To już ostatni pobyt Svena Lądolodu na terenie dzisiejszego Poznania. To właśnie o nim opowiadamy na wystawie.