Zamknij rozwijaną treść

Bitwa o Poznań

Ofensywa Armii Czerwonej dotarła do Poznania w połowie stycznia 1945 roku. Rozpoczęła się próba zdobycia miasta, które było silnie bronione przez wojsko niemieckie. Bitwa trwała miesiąc – do 23 lutego. Najcięższe walki toczyły się w centrum miasta, a jako ostatnia zdobyta została Cytadela.

Już w pierwszej połowie lutego w dzielnicach, w których zakończono działania wojenne (m.in. Łazarz, Wilda, Jeżyce), uruchamiane były pierwsze instytucje i zakłady pracy. Starano się przywrócić dostawy prądu i wody, uruchomić piekarnie i szkoły, zorganizować pomoc dla potrzebujących.

fot. Wrak radzieckiego czołgu na narożniku ulic Roosevelta i Zwierzynieckiej, ze zbiorów Biura Miejskiego Konserwatora Zabytków w Poznaniu, cyryl.poznan.pl

Ruiny

W Poznaniu w wyniku działań wojennych około 55% budynków uległo całkowitemu lub częściowemu zniszczeniu. Ponad 20% mieszkań nie nadawało się do użytku. W niektórych rejonach straty dotyczyły nawet około 90% zabudowań. Odgruzowywanie tych przestrzeni zajęło wiele lat.

Obywatel dyrektor Kaczmarek porusza konieczność szybkiej decyzji w sprawach odbudowy, gdyż przewlekanie sprawy daje straty materialne. Kraków, który decyduje się szybko mimo tego, że jest niezniszczony, uzyskał kredyty w tej samej wysokości co Poznań, aby dla miasta coś wytargować. Materiały budowlane są bardzo nikłe. Na pierwszym planie postawiliśmy sobie do zimy usunąć chociaż większe szkody w dachach. Nie mamy w tej chwili prawie zupełnie papy, resztkami dachówki pracujemy, a wytwórnie są nieczynne. Mimo nacisku Wydziału Przemysłowego cegielni nie można uruchomić, bo nie mają opału; podobnie ma się z fabryką papy w Poznaniu, której nie zdołano dotychczas uruchomić, tak samo szkło przychodzi do Poznania kapkami, a gdy mieliśmy większą ilość otrzymać, brakło pieniędzy. Potem kwestia blachy, z którą jednak nie jest tak bardzo trudno. Gdy się słyszy narzekania, że sezon mija, a nic się nie zrobiło, jest dziwne, bo nie było czym robić. Do rozbiórek wszystkie instancje nakłaniają; Urząd Wojewódzki stale nas monituje, władze prokuratorskie grożą nam karami, a środki, którymi dysponujemy, są bardzo nikłe. (…) Personel techniczny, który został w lutym zmontowany, przystąpił do pracy już w lutym; 17 lutego rozpoczęto już pierwsze prace remontowe. Pracowali na kredyt prawie 3 miesiące. Dziś przez przeciąganie wypłat, przez niskie uposażenie im – za które żaden człowiek wyżyć nie może – zrażeni, chcą odpłynąć i nie wiadomo, w jaki sposób ich zatrzymać. Mam nakaz obywatela Prezydenta, że nie wolno się zgodzić na odejście żadnego pracownika etatowego. Nieetatowi, młodzi, odchodzą bez zgody Zarządu Miejskiego i personel się zmniejsza, zostają tylko dawniejsi, etatowi, którym się tę pracę pcha. Dział, który przerobił 1500 wypadków domów uszkodzonych, tylko w 50% jest obsadzony w porównaniu do zespołu sił przedwojennego, a jest odpowiedzialny za stan mieszkań miasta. Dotychczas wyremontowano 85 domów mieszkalnych, częściowo szkoły, 35 budynków użytku publicznego, w większej mierze szpitale. Wykonuje się tylko prace najpilniejsze, a to z powodu braku pieniędzy, materiałów i sił roboczych.

Fragment protokołu posiedzenia Miejskiej Rady Narodowej z 18 czerwca 1945 roku w Poznaniu na temat problemów związanych z odbudową miasta Poznania  [w:] C. Barszczewska i J. Wesołowska (opr.), Odbudowa miasta Poznania. Wybór źródeł, t. 1, Poznań 2022, s. 73-74.

fot. Usuwanie gruzów z ul. Armii Czerwonej (dzisiaj Święty Marcin), w tle zniszczona wieża Zamku Cesarskiego, 1945, fot. Zbigniew Zielonacki, ze zbiorów rodziny, cyryl.poznan.pl

Mieszkania

W wyniku walk wielu mieszkańców straciło swoje domy – zostały zniszczone lub musieli z nich uciekać w obawie przed zbliżającym się frontem. W związku z tym zmuszeni byli szybko znaleźć nowe lokum. Podczas pierwszych powojennych tygodni część lokali była zajmowana w sposób chaotyczny i „na dziko”. Część osób wprowadzała się do mieszkań opuszczonych przez ewakuujących się cywilów niemieckich. W lutym 1945 roku mieszkanie, w którym nie przebywał nikt inny, można było zająć, a następnie trzeba było formalnie zarejestrować swój pobyt. Niektóre lokale były przejmowane przez wojsko lub pracowników milicji i urzędów bezpieczeństwa. Ogólny chaos i pozostawione mienie przyciągały też licznych szabrowników.

Mieszkania wywiezionych do GG [Generalnego Gubernatorstwa], lub na przymusowe roboty do Rzeszy, władze hitlerowskie przydzieliły Niemcom. Teraz zajmowali je Polacy jako poniemieckie.

Tadeusz Becela, Smak wolności, Poznań 1973, s. 32.

Przedwojenne moje mieszkanie, zajęte przez [niemiecką] rodzinę, zostało całkowicie ogołocone. Meble wywieziono już w połowie stycznia, a do pustych pokoi wprowadziła się rodzina pogorzelców. (…) po wielu dniach szukania znaleźliśmy wspólne mieszkanie przy ul. Berwińskiego.

Marian Weigt [w:] T. Świtała (opr.), Trud pierwszych dni. Poznań 1945, Poznań 1970, s. 307.

(…) prawie we wszystkich mieszkaniach zamki wyłamane i drzwi są otwarte. Przychodzą ludzie, którzy w Śródmieściu zostawili swoje mieszkania, i się wprowadzają, a kiedy zjawia się właściciel, o mieszkanie toczy się walka (…).

Krzysztof Stryjkowski, Poznań ’45. Ostatni rok wojny i pierwszy rok odbudowy, Poznań 2013, s. 343.

graf. „Głos Wielkopolski” 1945, nr 4, ze zbiorów PAN Biblioteki Kórnickiej

Porządki

Dużym wyzwaniem było doprowadzenie mieszkań do porządku. Trzeba było uprzątnąć piętrzące się w nich śmieci, usunąć gruz i błoto. Przez powybijane w budynkach szyby i otwarte drzwi wdzierał się mróz, który niszczył instalacje wodne i grzewcze. Brakowało opału. Zdarzało się, że w piecach palono znalezionymi książkami.

Mieszkanie było prawdziwym pobojowiskiem. Na podłodze leżały sterty śmieci, papierów, szkła, ludzkie ekskrementy. Na domiar tego wszystkiego po kątach walały się wiązki niemieckich granatów. Uzbierałem ich kilkanaście i zakopałem w ogródku.

Marian Romała [w:] T. Świtała (opr.), Trud pierwszych dni. Poznań 1945, Poznań 1970, s. 279.

Był mróz, okna bez szyb zasłoniliśmy materacami – nie było wody ani światła (…) instalacja centralnego ogrzewania była popękana.

Piotr Zaremba, Pierwsze poznańskie dni 1945 roku, Poznań 1980, s. 111.